NETZEL DO PZU
18 Lut 2008, 22:05 Robert Gwiazdowski
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, decyzja ministra skarbu Aleksandra Grada dotycząca porozumienia z Eureko w sprawie PZU zmierza do utraty kontroli nad największym polskim ubezpieczycielem.
No i właśnie o to chodzi! Jak Pan Jansen będzie chciał powołać Pana Netzla na stanowisko prezesa PZU, to będzie jego sprawa, a nie nasza.
Na temat sposobu prywatyzacji PZU mam swoje zdanie (oczywiście negatywne), ale lepszy najgorszy właściciel prywatny od politykierów udających polityków!
A poza tym pacta sund servanda – doktor nauk prawnych, którym jest były premier, powinien to wiedzieć.
18 Lut 2008, 22:05 Robert Gwiazdowski
Ocena: 0,00
Liczba ocen: 0,00
Komentarze czytelników
24 komentarze [obserwuj nowe]
[] @ 2008-02-18 23:11:38
"pacta sund servanda" - niestety myśl ta nie ma zastosowania w polityce. A nasz były premier, jest co prawda prawnikiem , ale jest przede wszystkim POLITYKIEM. Umowa jest tylko wtedy realna i wiążąca, jeżeli : - obie strony chcą jej dotrzymać, lub - jeżeli każda ze stron ma moc sprawczą egzekucji takiej umowy. W pewnym uproszczeniu - zdaje sobie z tego sprawę - można założyć, że w normalnych warunkach funkcjonowania państw, problem EUREKO nigdy nie zaistniałby.Ale żyjemy w nienormalności, która to nienormalność jest doskonałą matką żywicielką dla wszelkich politycznych i przedsiębiorczych inaczej grup pasożytniczych.
[] @ 2008-02-19 02:00:45
http://jewropejczyk.blog.onet.pl/ Troszke inny punkt widzenia w ostatnim wpisie
[] @ 2008-02-19 02:28:47
Niestosowanie się do zasady 'Pacta sund servanda" jest w oczywisty sposób dla państwa polskiego niekorzystne. Dlaczego? Bo podnosi koszty transakcyjne. Jeżeli okaże się, że władzuchna gwałci umowy, gdy tylko przyjdzie jej na to ochota, liczba podmiotów gotowych układać się z państwem polskim spadnie. Spadnie tez atrakcyjnośc usług/dóbr oferowanych przez państwo polskie. Tak to już jest z zasadami. Pryncypialnośc jest na dystansie poprawna również z punktu widzenia pragmatyzmu. Kluczowe jest słowo dystans: co polityka w demokracji obchodzi, co się stanie z Polska za lat pięć? On pracuje w horyzoncie czasowym najbliższycy wyborów. Po pierwsze nachapać się, po drugie zapewnić sobie reelekcję. Chcieliśta demokracji, no to ją macie (skumbrie w tomacie).
[] @ 2008-02-19 06:00:19
"Jeżeli demokracja jest taka dobra, to dlaczego aby ją zaprowadzić należy używać bomb burzących i grafitowych,napalmu,rakiet,czołgów ( Irak, Jugosławia) itp.A aby ją utrzymać należy opanować wszystkie media i "masować ludziom mózgi" od rana do wieczora, odmieniając słowo demokracja przez wszystkie przypadki, co powoduje u widzów i słuchaczy odruch "otwierającego się samoczynnie noża w kieszeni"?" Mam tylko jedno pytanie i proszę o KONKRETNĄ odpwiedź. Jaka jest na dzień dzisiejszy alternatywa dla demokracji? Proszę o KRÓTKĄ I KONKTRETNĄ odpowiedź.
[] @ 2008-02-19 08:04:09
Monarchia, Absolutyzm Oświecony vide Napoleon, Jakikolwiek system autokratyczny, tudzież anarchia - anarcho-kapitalizm.
[] @ 2008-02-19 08:43:03
Jeżeli chodzi o Polskę, to : JUŻ ŻADNA. Będzie następowało dalsze utrwalanie sie burdelu, pełzająca utrata suwerenności oraz w konsekwencji wymazanie Polski z mapy. Chyba, że .............
[] @ 2008-02-19 08:47:08
"Niestosowanie się do zasady 'Pacta sund servanda" jest w oczywisty sposób dla państwa polskiego niekorzystne. Dlaczego? Bo podnosi koszty transakcyjne. Jeżeli okaże się, że władzuchna gwałci umowy, gdy tylko przyjdzie jej na to ochota, liczba podmiotów gotowych układać się z państwem polskim spadnie. Spadnie tez atrakcyjnośc usług/dóbr oferowanych przez państwo polskie." A czy spadnie przez to atrakcyjność usług/dóbr oferowanych przez firmę mojej żony ? Jeżeli jakaś firma układa sie z politykami, no cóż, chcącemu nie dzieje się krzywda.
[] @ 2008-02-19 12:22:20
bo nikt nie daje gory zlota za ten anglosaski skok stefczyka na glowke do pustego basenu... tyle zostalo po reformach Iron Lady.
[] @ 2008-02-19 12:39:01
Tak, wartośc usług oferowanych przez Twoją żonę również spadnie. Dlaczego? Bo skoro władzuchna nie dotrzymuje umów, to może wpaść na pomysł nacjonalizacji. Albo wzrostu podatku od fiflaków (czy co tam Twoja żona produkuje) bez vacatio legis (bądź z bardzo krótkimi). To jest ryzyko, które każdy będzie musiał uwzględnić w kalkulacjach. Tak, tak, stabilność ustrojowa przynosi wymierne korzyści. Woluntaryzm i uznaniowość - wymierne straty.
[] @ 2008-02-19 13:04:56
No to ciekawe pytanie jako przyczynek do prześledzenia wskaźników tempa wzrostu przez pryzmat tabelki z okresami występowania w danych państwach demokracji liberalnych. Proszę mi jednak wybaczyć, że nie uczynię tego dziś, z dwóch względów: rozpoczyna się u mnie okres intensywnej pracy w różnych przedsięwzięciach i mam zwyczaj sprzedawania książek po ich przeczytaniu, więc musiałbym się udać do biblioteki. Niemniej jednak obiecuję, że któregoś razu uczynię empiryczne zestawienie - takie czarno na białym.
[] @ 2008-02-19 13:17:46
"Monarchia, Absolutyzm Oświecony vide Napoleon, Jakikolwiek system autokratyczny, tudzież anarchia - anarcho-kapitalizm." O ludzka naiwności, a kto taką władzę miałby sprawować. Czyżby "mądrzy" władcy. A gdzie takich znaleźć. Chyba ktoś tu się naczytał za dużo bajek o królach i królewiczach sprawiedliwie rządzących swoim królestwem. Lord Acton przewraca się dziś w grobie. "Każda władza psuje, władza absolutna - psuje absolutnie" Anarchia, czy anarchokapitalzm? Kraj który wprowadziłby taki system byłby najkrócej istniejącym krajem na świecie. Ideologia, ideologią ale liczy się realizm. Na dzień dzisiejszy nie jest możliwe istnienie żadnego kraju bez aparatu państwowego, w takiej czy innej postaci. Kwestia dotyczy tylko zakresu działań państwa.
[] @ 2008-02-19 13:20:33
Panie Waldku, to albo demokracja (ja cały czas uznaję, że nie rozmawiamy o demokracjach wschodzących, tylko o ukształtowanych liberalnych) jest zła, albo jest dobra. Jak demokracja w UK, albo w USA jest dobra to na zasadzie indukcji eliminacyjnej eliminujemy prawdziwość twierdzenia, że demokracja jest z zasady zła. Polska jest demokracją 19-toletnią. Jeszcze nawet nie weszło w dorosłość pokolenie, które nie pamięta komuny, kartek, chodzenia po 7 godzin za papierem toaletowym, milicyjnych konsumów za zasłonami i tego całego shitu. Może to smutne, ale być może ani Pana pokolenie, a może i nie moje będzie świadkiem dojrzałości demokracji, ale to jeszcze nie znaczy, że demokracja jest zła. Jeżeli chodzi o wojnę za demokrację, to długa historia.
[] @ 2008-02-19 13:51:59
Chyba że... demokracja dojrzeje i zacznie przynosić wymierne korzyści. Ja jak narazie zauważam korzystne przemiany w Polskiej demokracji. Sejm I kadencji: 17 partii Sejm III kadencji: 6 partii + 3 koła parlamentarne Sejm VI kadencji: 4 partie Wg mnie jest to ewidentny dowód dojrzewania demorkacji. A co się tyczy gospodarki, to pomimo prób wprowadzenia bzdurnych regulacji i interewncji państwa wszędzie, gdzie się da. Stosunek własności prywatnej do własności państwowej powoli ale nieustannie rośnie. Struktura własnościowa majątku trwałego dla całej gospodarki wg GUS w roku 2006: własność prywatna: 58,64 % własność publiczna: 41,35 % A to jest dowód na to, że wolność gospodarcza, wygrwa z państwowym zniewoleniem.
[] @ 2008-02-19 14:11:04
Jaka ta pamięć wybiórcza, kartki, konsumy, kolejki za papierem....... A wzrost ilości mieszkań, a dopuszczenie do rozwoju motoryzacji, a kolorowe telewizory, a pralki automatyczne, a kredyty dla młodych małżeństw, a dostępność do służby zdrowia, a umożliwienie wyjazdów za granice, a praca dla każdego ............... Temu o czym pisze Szanowny Kolega, to schyłek epoki Gierka. Ale czy na pewno tylko ówczesna władza ponosi winę za tamten stan rzeczy ? To zapytam, a te koszule sprzedawane spod lady, a te przydziały mieszkań poza kolejnością, a przydział talonów na pralki, a te wieże Diory nie widzące salonów Unitry, ..... wymieniać dalej ? Tak teraz mam: dilera samochodów, wspaniałe ubiory dostępne w każdym momencie, mieszkania do kupienia w każdym biurze pośrednictwa, wyjazdy za granicę, paszport w domu ( Niesiołowski )................ Brakuje drobiazgu: pracy i pieniędzy. Doprawdy nie widzę różnicy pomiędzy: mieć kasę i nie móc kupić, czy nie mieć kasy i móc kupić "prawie "wszystko.
[] @ 2008-02-19 15:10:24
Współczuje, że nie ma Pan "kasy". Ale to jest tylko i wyłącznie Pana wina. Ja wychowałem się na wsi, miałem 4 rodzeństwa, w PRL moii rodzice ledwie wiązali koniec z końcem. O posiadaniu własnego samochodu, czy kolorowego TV mogli tylko pomarzyć. Dzisiaj mój ojciec zmienił już chyba 6 samochód od 1990 r. Posiadaja 3-4 TV. Ja pracuję, studiuję, utrzymuję żonę i dziecko. Opłacam rachunki: czynsz, internet, prąd, kablówkę. Mam 2 komputery i 2 TV, cały niezbędny sprzęt audio. Stać mnie na dobre wino. A rodzice nie dają mi ani złotówki. Gdybym żył w PRL mógłby liczyć najwyżej na talon na Łade i pralkę franię. Pieniadze leżą na ulicy, tylko trzeba umieć po nie sięgnąć.
[] @ 2008-02-19 15:30:49
"Dojrzewanie demokracji" - co za nowomowa.Dawniej nazywało sie toto "dalszą demokratyzacją życia społecznego". Otóż. Nie ma takiego zwierza jak "dojrzewanie demokracji". Zmniejszenie liczby partii to oznaka partyjnego zamordyzmu. Jak ma wystartować nowa partia, jak stare doją budżet przy pomocy własnych ustaw. A jak nowa partia chce kredyt na rozpoczęcie działalności to każdy dyrektor banku ( prywatnego też ) najpierw pyta "górę". Dane GUS-u. Bez komentarza. Przypominam, że w USA nie ma takiej bzdurnej instytucji a jakoś sobie radzą. Jeżeli Pan sądzi, że przedsięwzięcia naszych głównych biznesmenów to własność prywatna to gratuluję naiwności. "Wolna rączka ale w trybach". "A to jest dowód na to, że wolność gospodarcza, wygrywa z państwowym zniewoleniem." - Czy Pan w to wierzy, czy tylko tak na przekór ?
[] @ 2008-02-19 15:53:06
Demokracja jest ZAWSZE ZŁA !!! System, w którym szanowany i honorowy obywatel mojego miasta ma jeden głos, a dwóch pijaczków z pod budki z piwem dwa głosy, musi upaść. Dlatego kraje rozumne i poważne prowadzą kontrrewolucję ustrojową. W systemie politycznym USA jest tyle zabezpieczeń przed "rządami ludu" a mimo to następuje dalszy marsz w kierunku silnej scentralizowanej władzy.To widać gołym okiem. Ale USA zawsze będą popierały demokrację w polskim stylu, bo to leży w ich interesie.Takimi demokracjami jak w Polsce można swobodnie manipulować. I o to chodzi.A to ,że my idziemy jak baranki na rzeź, to już niczyja wina tylko nasza. Posłużę się banalnym przykładem , ale on mnie zawsze bardzo rozśmiesza : " Do stacji diagnostycznej podjeżdżają dwa samochody, jeden to nowy Chrysler 300C a drugi to 25 letni Polonez. Pierwszy na badania diagnostyczne podjeżdża właściciel Chryslera i nie otrzymuje dopuszczenia do ruchu drogowego ponieważ ma czerwone kierunkowskazy ( wersja USA). Drugi podjeżdża właściciel Poloneza ( a właściwie wpycha go na kanał diagnostyczny ). Badania przechodzi i otrzymuje dopuszczenie do ruchu. Szef stacji diagnostycznej widząc zdziwioną minę właściciela Chryslera mówi : " widzi Pan ( pokazując na Poloneza ) , tak trzeba przygotować pojazd do badań okresowych . Bo my diagności stoimy na straży bezpieczeństwa na polskich drogach".
[] @ 2008-02-19 15:59:20
"Jeżeli Pan sądzi, że przedsięwzięcia naszych głównych biznesmenów to własność prywatna to gratuluję naiwności." Jeśli Pan sądzi że jest inaczej to również gratuluję naiwności. Ale do rzeczy. Każdy system ewoluje i dojrzewa. A to z porstej przyczyn - ludzie potrafią uczyć się na błędach i zazwyczaj wiedza co jest dla nich dobre. A co się tyczy struktury własności majątku to nie ważne przy przedstawia ją GUS czy jakaś organizacja niezależna i tak fakt jest faktem, że własność prywatna przewyższa własność państwą w Polsce, a różnica ta z roku na rok się pogłębia. I jeszcze jeden fakt: WOLNOŚĆ PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ ZAWSZE WYGRA ZE ZNIEWOLENIEM. P.S.Tak na marginesie. Amerykanie mają odpowiednik GUSu, US Census Bureau czy Bureau of Economic Analysis oraz wiele innych organizacji które zajmują sie krajową i międzynarodową statystyką, jak chociażby CIA z The Wolrd Factbook.
[] @ 2008-02-19 16:18:45
"WOLNOŚĆ PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ ZAWSZE WYGRA ZE ZNIEWOLENIEM." Jest dokładnie odwrotnie. Wolność gospodarcza w Polsce w 1989 roku i 2008. 1989 rok - Działalność gospodarcza opiera się o prawo zapisane na kilkudziesięciu kartkach A4.Zapisy rozumie nawet przedszkolak. 2008 rok - stos kartek A4 przewyższa najwyższą budowlę w Warszawie - nie ma w Polsce prawnika rozumiejącego całość. Jeżeli to nie jest zniewolenie to co nim jest ???
[] @ 2008-02-19 20:14:00
No i wyszły nam korzenie z Kolegi oraz nabyta cecha zaglądania innym do kieszeni. To, że rodzice wiązali koniec z końcem wynikało zapewne z niechęci do schylania się po te pieniądze leżące na ulicy, a zapewne także z wysoko rozwiniętej opiekuńczości Państwa. Nastała demokracja, co nieco się urwało i trzeba się było wziąć do roboty, w wyniku czego salon TV w domu, samochód na każdą okazję. Przepraszam, czy przed urzędnikiem skarbowym, także Pan się tak przechwala ? Dobre rady i wycieczki osobiste, Pan zachowa dla siebie. Jeszcze ogłady, na studiach nie nauczyli ?
Najnowsze komentarze do posta




