Gwiazdowski.biznes.net

MODLITWA ŚW. TOMASZA Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, ze muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek. Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posia...

KONTRWYWIAD WOJSKOWY I WYWIAD SKARBOWY

21 Lut 2008, 12:33 Robert Gwiazdowski

Tagi

35 komentarzy

 

Wczoraj politycy Platformy Obywatelskiej mówili o możliwości postawienia przed Trybunałem byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego Antoniego Macierewicza. Przez cały dzień był to główny temat w mediach. No ale nie sprawdzili dokładnie o czym mówią, bo Konstytucja stanowi, że przed Trybunałem Stanu mogą odpowiadać tylko ministrowie i szefowie niektórych instytucji. Więc dziś PO zastanawia się od rana nad doniesieniem na Macierewicza do prokuratury.

Choć uważam, że lepszy harcerz po dwutygodniowym kursie niż „sprawdzony” agent po szkole moskiewskiej, to mam wrażenie, że jest o wiele więcej ważnych rzeczy w kraju do załatwienia i szkoda czasu na debatowanie ile dni trwał kurs na oficera WSI.

Na przykład w drugiej połowie 2007 roku złożono tylko 12,7 tys. wniosków o wiążącą interpretację podatkową, co w porównaniu z pierwszą połową roku (32,6 tys.) oznacza spadek o 60%! O 30% nastąpił także spadek liczby wydanych interpretacji.

Dla porównania w 2005 roku, który był pierwszym rokiem funkcjonowania interpretacji, podatnicy złożyli aż 70 tys. wniosków, a urzędy skarbowe wydały 60 tys. interpretacji.

Fiskus uległ wówczas pomysłom rządu Leszka Millera, który w desperackiej próbie odwrócenia uwagi od afery Rywina i Starachowic stał się bardzo liberalny w kwestiach podatkowych, czego dowodem nie tylko wprowadzenie wiążących interpretacji, ale i obniżka PIT dla przedsiębiorców na 19%. Ale bardzo szybko urzędnicy Ministerstwa Finansów przystąpili do kontrofensywy. 1 lipca 2007 roku weszły w życie przepisy, na mocy których odebrano 400 urzędom skarbowym możliwość wydawania wiążących interpretacji i przekazano je Ministerstwu Finansów, które na dodatek w dużej mierze straciły wiążący charakter i przestały być glejtem bezpieczeństwa dla firm.

Minister Szejnfeld kruszył kopie z fiskalistami z Ministerstwa Finansów o wprowadzenie zasady że wykonalne są dopiero prawomocne decyzje podatkowe. Nie dość, że się nie udało, to jeszcze nowa niespodzianka ze strony Ministerstwa: jak podatnik uzyska wstrzymanie wykonalności decyzji, to niech sobie nie myśli, że może robić co chce ze swoimi pieniędzmi. Co to, to nie. Od końca zeszłego roku pojawiła się nowa interpretacja: wstrzymanie wykonalności oznacza, że fiskus nie zabierze pieniędzy z konta. Ale to wcale nie oznacza, że podatnik może z nimi robić co chce. One są dalej zajęte!!!

A więc mamy nieprawomocną decyzję, której wykonalność (co do zasady wątpliwa) została wstrzymana, ale i tak fiskus decyduje o tobie drogi podatniku. Lepiej żebyś tego nie wiedział i pasjonował się laptopem Pana Ziobro.

Ciekawe, czy urzędy skarbowe w Londynie gdzie Pan Minister Rostowski rozlicza się z podatków, działają tak samo???

 

 

21 Lut 2008, 12:33 Robert Gwiazdowski

Tagi

35 komentarzy

Ocena: 0,00
Liczba ocen: 0,00

Komentarze czytelników

35 komentarzy [obserwuj nowe]

 

Najnowsze komentarze do posta