BURŻUJE I POPYT WEWNĘTRZNY
30 Lip, 10:01 Robert Gwiazdowski
Politycy wyjechali na wakacje, ale związkowcy chyba nie. Dzięki temu mogliśmy się dowiedzieć, kto jest winny spowolnienia wzrostu gospodarczego. Jak zwykle… kułacy i burżuje – dziś nazywani „przedsiębiorstwami” lub „firmami”. Ogłosił to przewodniczący NSZZ Solidarność – Janusz Śniadek. Uważa on, że firmy prowadzą gospodarkę rabunkową i w związku z tym są zagrożeniem dla rozwoju kraju, gdyż „motorem rozwoju jest popyt wewnętrzny, tymczasem pensje pracowników nie rosną, a 25% zatrudnionych zarabia poniżej 1.500 zł brutto”. Na dodatek – jak twierdzi – firmy forsują umowy na czas określony, o dzieło i samozatrudnienie. To wszystko powoduje, że „pracownicy nie mogą zwiększać popytu konsumpcyjnego, a skoro nie mogą zwiększać popytu, to rozwój gospodarczy jest zagrożony”!!!!!
No i proszę jakie to proste: wystarczy zwiększyć wynagrodzenia, zwiększy się „popyt wewnętrzny” i gospodarka będzie się szybko rozwijała!
Nie pasuje tylko jedno – połączenie krytyki niskich wynagrodzeń i umów o dzieło i samozatrudnienia. No bo w przypadku umowy o dzieło i samozatrudnienia płaci się niższe podatki – czyli więcej zostaje na „zwiększanie popytu wewnętrznego”! Nieprawdaż?
30 Lip, 10:01 Robert Gwiazdowski
Ocena: 3,00
Liczba ocen: 2,00
Dodaj komentarz Komentarze czytelników
0 komentarzy [obserwuj nowe]
Brak komentarzy.
Najnowsze komentarze do posta